
Wyniki 3 dla frazy monitoring władzy:
Dodano:
Czy prezydent może nie być politykiem ???14
MAR
2015
O C Z Y W I Ś C I E
Polityk w ujęciu klasycznym to człowiek chcący zdobyć władzę i kierować państwem.
Prezydent Bezpośredni nie chce władzy dla siebie, tylko chce bezpośredniej władzy obywateli.
Prezydent bezpośredni ma być sprawnym administratorem a nie rządzącym.
Nie możemy powiedzieć, że administrator domu rządzi mieszkańcami.
Rzeczywiście teraz mamy klimat jak w Alternatywy 4, ale Demokracja Bezpośrednia chce to zmienić.
Chcemy, aby cieć był cieciem, a władza należała do mieszkańców.
Dotychczas wmówiono nam (to chyba mentalny spadek po komunie), że wybory prezydenta, czy innych ludzi władzy, jest wyborem takim jak wybór miss.
Z jednej stronie panuje przekonanie, że prezydent nic nie może a z drugiej stronie mówi się o kompetencjach kandydata.
Tymczasem wybory prezydenta są podobne do wyboru sługi. Najważniejszą jego cechą jest posłuszeństwo.
Prezydent ma być przede wszystkim posłuszny obywatelom.
Zastanówcie się, który prezydent eksponuje posłuszeństwo, jako najważniejszą cechę władzy prezydenckiej.
Wracając do tezy. Taki prezydent nie jest politykiem. Taki prezydent staje się posłusznym obywatelom urzędnikiem, który wykonuje ich decyzje. Oni rządzą i oni sprawują władzę. Dlatego nazywanie kandydata Demokracji Bezpośredniej na urząd prezydenta politykiem jest błędem.
Źródło : Tanajno.publicznie/posts/898098943582770" href="https://www.facebook.com/Pawel.Tanajno.publicznie/posts/898098943582770" style='color:#0aa4dd'>» https://www.facebook.com/Pawel.Tanajno.publicznie/posts/898098943582770
Dodano:
Zapewne słyszałeś, że pokolenie naszych rodziców ciężko walczyło z poprzednim systemem. To wszystko prawda. Walczyli z nim i go zmienili, ale stali się również mentalną kotwicą łączącą nas, pokolenie ludzi, którzy dorastali lub urodzili się już w wolnej Polsce ze starymi zasadami.13
MAR
2015
Spójrz na ludzi władzy. Kiedyś byli piewcami wolności, a teraz z nią walczą.
Pozbawienie nas praw wynikających z art. 4 konstytucji, coraz bardziej opresyjny podatkowo i gospodarczo aparat państwowy (kiedyś wsadzali do więzień teraz niszczą cię majątkowo, skazują na bezrobocie), ograniczenia w wolności słowa (patrz » http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/853160,tk-niepubliczne-zniewazenie-funkcjonariusza-publicznego-tez-karalne.html), odbierają prawo do anonimowości i wolności zgromadzeń. Tworzą urzędniczą kastę "nadludzi" - specjalne prawa i przywileje nicnierobienia, wysokich odpraw i nie uzasadnionych pracą wynagrodzeń. Jeśli nawet w szeregach partii władzy - PO, PiSu, SLD czy PSLu czy nawet u Korwina (np. Wipler) pojawiają się ludzie młodzi, to są tak samo zdeprawowani przez system i niewiele różnią się od młodych kolaborantów z władzami PZPR za komuny.
To jest mentalna powtórka PRLu. Czas na zmianę.
Drogie pokolenie lat 50 i 60, rewolucjoniści za komuny, staliście się teraz dla nowego pokolenia Polaków - naszym PRLem, który musimy pozbawić władzy.
Czas by wybrać kogoś z nas. Zwykłego obywatela, który tak samo jak ty co dziennie walczy o utrzymanie rodziny, utrzymanie pracy, utrzymanie firmy i tak samo jak ty użera się z urzędniczą kastą nadludzi.
Dodano:
12
MAR
2015
Jako Demokracja Bezpośrednia całym sercem byliśmy za inicjatywą referendalną. Również inicjatywa ustawowa była godna uwagi. Ale... ta cała bezowocna aktywność, mimo ogromnego zapału i determinacji w sercach wielu rodziców, może spowodować zwątpienie w siły obywatelskie. Wysiłek i podpisy milionów osoby poszły do niszczarki.
Osobiście rozmawiałem z Panem Elbanowskim w 2013 roku. Namawiałem go, aby skanalizował to ogromne poparcie społeczne w ruch czysto polityczny. Dopiero taka decyzja sprawia, że władza zaczyna słuchać obywateli. Demokracja Bezpośrednia to wręcz naturalna formacja polityczna, którą państwo Elbanowscy powinni wesprzeć. Niestety mylne przekonanie, że apolityczność da profity okazało się złudne.
Apolityczność owszem - ale taką jaką prezentuje Demokracja Bezpośrednia. Nie zajmujemy się sprawami światopoglądowymi, tylko koncentrujemy się na ZMIANIE ZASAD sprawowania władzy, np. promocji obligatoryjnych referendów, aby także rodzice mogli większością zdecydować o systemie edukacji.
Mamy partię polityczną nie po to, aby budować skostniałe struktury (nie mamy ich w ogóle), ale po to by wykorzystać promocję partii, jaką daje kodeks wyborczy, co pozwala nam podjąć walkę z PO lub z PISem.
Państwo Elbanowscy i ruch rodziców w obronie 6-latków zgromadzili potencjał, który mógł nie tylko zmienić sprawę 6-latków w szkołach, ale zmienić Polskę. Niestety z tego potencjału zostało tylko godzinne przemówienie Pani Karoliny, którego te sejmowe posły nie słuchały i nie rozumiały. Do nich docierają tylko przemówienia z pozycji siły - siły politycznej.
Powiedzenie takie - Polak mądry po szkodzie. Oby organizujący się właśnie "frankowcy" nie popełnili tego samego błędu "apolityczności", jak stowarzyszenie rzecznika praw rodziców.
Państwa Elbanowskich i stowarzyszenie zapraszamy do współpracy z Demokracją Bezpośrednią - do otwartego wsparcia DB, do wsparcia P O L I T Y C Z N E G O.
Zmiany są możliwe i to bez proszenia się o nie polityków z Sejmu.
Paweł Tanajno, kandydat na prezydenta Demokracji Bezpośredniej.
» https://www.youtube.com/watch?v=jpdf7M34Boo