
Wyniki 3 dla frazy Przemysław Wipler:
Dodano:
Zapewne słyszałeś, że pokolenie naszych rodziców ciężko walczyło z poprzednim systemem. To wszystko prawda. Walczyli z nim i go zmienili, ale stali się również mentalną kotwicą łączącą nas, pokolenie ludzi, którzy dorastali lub urodzili się już w wolnej Polsce ze starymi zasadami.13
MAR
2015
Spójrz na ludzi władzy. Kiedyś byli piewcami wolności, a teraz z nią walczą.
Pozbawienie nas praw wynikających z art. 4 konstytucji, coraz bardziej opresyjny podatkowo i gospodarczo aparat państwowy (kiedyś wsadzali do więzień teraz niszczą cię majątkowo, skazują na bezrobocie), ograniczenia w wolności słowa (patrz » http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/853160,tk-niepubliczne-zniewazenie-funkcjonariusza-publicznego-tez-karalne.html), odbierają prawo do anonimowości i wolności zgromadzeń. Tworzą urzędniczą kastę "nadludzi" - specjalne prawa i przywileje nicnierobienia, wysokich odpraw i nie uzasadnionych pracą wynagrodzeń. Jeśli nawet w szeregach partii władzy - PO, PiSu, SLD czy PSLu czy nawet u Korwina (np. Wipler) pojawiają się ludzie młodzi, to są tak samo zdeprawowani przez system i niewiele różnią się od młodych kolaborantów z władzami PZPR za komuny.
To jest mentalna powtórka PRLu. Czas na zmianę.
Drogie pokolenie lat 50 i 60, rewolucjoniści za komuny, staliście się teraz dla nowego pokolenia Polaków - naszym PRLem, który musimy pozbawić władzy.
Czas by wybrać kogoś z nas. Zwykłego obywatela, który tak samo jak ty co dziennie walczy o utrzymanie rodziny, utrzymanie pracy, utrzymanie firmy i tak samo jak ty użera się z urzędniczą kastą nadludzi.
Dodano:
Każdy polityk w partii hołubiącej systemowi przedstawicielskiemu myśli tylko o jednym - jak dorwać się do żłoba i zapewnić sobie ciepła posadkę. Himalajami obłudy wykazują się przedstawiciele PO i PiS, którzy urządzili sobie właśnie rywalizację w oskarżaniu się o to, kto więcej nakradł. Świat stanął na głowie.11
GRU
2014
Ale nie tylko posłowie PO i PiS kradną. Nawet rzekoma OPOZYCJA do systemu nie jest święta.
My już nie mamy złudzeń. Czy wyborcy upatrujący w KNP nadziei na zmiany jeszcze mają?
My stawiamy na władzę bezpośrednią obywateli, na skuteczny nadzór właścicielski nad posłami, na taki sam nadzór jaki mają szefowie nad swoimi pracownikami. Bo przecież oni są naszymi pracownikami - czyż nie?
Poseł Przemysław Wipler podczas swojej kampanii wyborczej zapewniał, że nie wziął ani złotówki na swoje podróże. Tymczasem w tej kadencji podatnicy zapłacili za jego przejazdy w sumie 100 795,35 zł.
Wipler, tak jak i pozostali parlamentarzyści, wykorzystuje do maksimum kwotę przydzielaną mu co roku na utrzymanie biura poselskiego. W sumie od listopada 2011 do końca 2013 roku wydał na ten cel 301 474,06 zł, z czego aż 100 795,35 zł stanowi zwrot kosztów podróży prywatnym samochodem oraz taksówkami.
Źródło : » http://polskiepiekielko.pl/2014/11/100-79535-zl-na-przejazdy-posla-wiplera.html
Oj Pani Pośle... nosek rośnie,jak się Pan zarzeka, że jest Pan najbardziej przyjaznym podatnikowi posłem.
Dodano:
Demokracja Bezpośrednia to rozwiązanie, w którym marketing polityczny traci na znaczeniu.23
WRZ
2014
Ty podejmujesz decyzje. Ty rządzisz, więc politycy nie tracą czasu na udawanie tych,którymi nie są.
Demokracja Bezpośrednia zmusza władzę do ciężkiej pracy.
Zmiana ordynacji wyborczej pozbawi sensu uprawiania takiej hucpy przez polityków